• Wpisów:73
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 23:07
  • Licznik odwiedzin:26 313 / 2482 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Musisz nauczyć się trochę mojej filozofii: myśl o przeszłości tylko wtedy, kiedy może ci ona sprawić przyjemność.
 

 
Co by się stało, gdyby się nie stało to co się stało ?



Ja tak naiwnie zatopiona w Tobie jak narkotyk.



To ostatnie starcie w magazynku mam ostatni nabój. Mam sobie kurwa strzelić w łeb,bo kocham cie na zabój?



Ma ten dołek w policzku , który tak bardzo lubię.



Kochaj mnie, to takie łatwe. Wystarczy tylko na siebie patrzeć.



Wiem co to uczucia i jak łatwo jest je zranić. Trudniej jest odbudować, można ciągnąć to latami.



Ten kac jest moralny, ten stan jest fatalny, ten plan, który miałem nie staje się triumfalny



wszystko się przewija mija jak sekundowy film. mija czas, mijam ja, życie mija w kilka chwil



nie zgadniesz konstrukcji tego co będzie, ja ukradnę wskazówki i cofnę je trochę wcześniej..



nie wierzysz bo to bzdura albo wierzysz bo się boisz



dobrze wiem jak to boli niosę ciężar doświadczeń. spójrz w serce, choć wiem że nie zechcesz tam patrzeć



Po co się oszukiwać, żę wszystko będzie dobrze, że się ułoży, że będę szczęśliwa - po co? Jeśli szczęście nawet w bajkach udawane.



Najbardziej nie boli to, że nie widuję się z Tobą codziennie. Największy ból nie sprawia mi również brak rozmów telefonicznych i tych na gg. Najbardziej nie boli mnie też brak twoich pocieszających rad i brak możliwości udzielania ich Tobie. Nawet powoli przestaje boleć tęsknota. Największy ból zadaje mi to, że powierzając Ci moje sprawy i tajemnice została tam w Tobie jakaś cząstka mnie która uparcie chcę się połączyć z resztą ale nie może, po prostu nie daje rady.



przysłania cały Twój świat kiedy wypina dupę, jej ulubiona pozycja nie na psa, a na sukę



Życie z drugim człowiekiem polega na tym, że zaczyna się lubić jego dziwactwa.



Delikatnymi ruchami wcierasz podniecenie w moje ciało



wypuszczając nikotynowy dym z ust wpatruje się w zapłakane niebo...przez otwarte okno na mojej twarzy pojawiają się co raz to nowe krople deszczu...przed oczami jedynie zamglony obraz wśród którego nadaremnie próbuje dostrzec Twoją sylwetkę.." dość " - szepczę rzucając papierosem przed siebie..dobrze wiedząc że byłbyś w tym momencie ze mnie dumny.



ciche ' zrób to ' plącze się gdzieś w mojej głowie..a zapach konwalii unosi się wokół mnie.' to nie miało tak wyglądać ' - szepczę trzymając w zakrwawionej ręce mały nóż, lecz świat jest zbyt ślepy by zauważyć moje cierpienie..krople łez spadają na marmur, a ja jak zahipnotyzowana wpatruję się w pomnik na którym widnieje jego data śmierci..próbuję wydobyć z siebie kolejne słowa lecz mój głos zaczyna drżeć..zmęczona upadam na kolana ostatkami sił kierując nóż ku klatce piersiowej. przyspieszony oddech wtóruje sercu.." już niedługo " - mówi wewnętrzny głos wybudzając mnie przy tym z koszmaru jakim jest życie...



proszę nie odchodź, zostań już na zawsze bo tylko przy tobie czuje się ważnie



kiedyś może staniesz nad moim grobem i usłyszysz ciche 'kocham' niesione gdzieś na wietrze wspomnień



Próbowałam powiedzieć Ci, że Cię potrzebuje...Teraz jestem tu, bez ciebie Czuję się taka zagubiona, ale co mogę zrobić? Bo wiem, że ta miłość wydaje się prawdziwa... Ale nie wiem co mam czuć.


sprawdzam ziomala, wydoroślał, zaczął jarać.



widziałam zdradę, przez to boję się kochać.







mówią mi: ty nie masz problemów, ty niczym się nie martwisz. masz wszystko co chcesz, zawsze chodzisz uśmiechnięta...



w dupie byłeś gówno widziałeś



Tylko trochę za tobą tęsknię, trochę za dużo, trochę za często, trochę każdego dnia.



na dłuższą metę, samotność mnie przeraża. nijako potrafię wyobrazić sobie na tą chwilę siebie wiążącą się z kimś do maksimum poważnie z wkładaniem w to całego serca. mam czas - ciągły argument, by odwieść wszelkie zmory. a gdzie jest ta bariera, gdy przestanę go mieć? ja nie chcę, żeby ktoś znikał ode mnie przed samym świtem, za te kilka lat. nie chcę, żeby pojawiał się tylko raz na jakiś czas. kiedyś, choć wydaje mi się, że ja i miłość znajdujemy się na innych planetach, chcę, żeby ktoś plątał mi się po kuchni przy robieniu śniadania i kilkakrotnie upuścił na podłogę jajko.



Dzisiaj w Twoim sercu nie ma miłości do mnie, ale wiem też, że pewnego dnia tam będzie. Na pewno. A ja będę czekała na ten dzień. Bo wiem, że on nadejdzie. Dzisiaj, musisz zaufać mojej miłości. Starczy jej Nam obojgu.



Miłość płynąca z mojego serca jest silna, tylko samo serce jest bardzo słabe.



W każdej chwili tu, na ziemi, żyj pełnią życia, czasu, który masz, jutro może zabraknąć.<
 

 
bo przyszłość jest. ale już bez Nas.



twoje serce jest puste. następuje zwolnienie blokady. wyniki to: on, on, on, on, on, on.



uwierz, wstyd mi za ten czas, za to miejsce, ludzi, wartości, bo ten świat zgubił serce.



kiedyś mówiłam ci wszystko, teraz nie mówię ci cześć.



Gdy spotka się osobę , która ma podobne zainteresowania stajecie się całością w dwóch ciałach .



Byłeś zawsze za daleko, siedząc praktycznie obok .



Póki co mogę tylko wierzyć, że robię słusznie, choć tą wiarą w tą słuszność to u mnie różnie..



nieważne ile z nim byłaś. nieważne jak było cudownie. NIE MA na świecie takiego faceta, za którym warto byłoby płakać. no chyba, że chodzi o tatusia.



cholernie zabolało kiedy napisałeś mi ,że nadal ją kochasz



W sobie zakochani, w siebie tak wpatrzeni, dla siebie przeznaczeni



Przechodzisz i się uśmiechasz - no tragedia jakaś.



Wewnętrzny głos wciąż pcha nas tam, Gdzieś poza horyzontu linię, poza życia plan. Idziemy tam, gdzie prowadzi nas czas. Ręce w niebo wznoszę,aby dotknąć gwiazd.



Jesteś odpowiedzialny za uczucia jakie we mnie wywołujesz.



zostawmy to wszystko i chodźmy na spacer , bo dzisiaj ten świat wygląda inaczej.



Jesteś odpowiedzialny za uczucia jakie we mnie wywołujesz.



Szczęścia jakiego doświadczam, gdy całuję Twoje usta, nie da się porównać z niczym innym.



nigdy nie zgadniesz ile bym dała,żeby teraz zobaczyć Twój piękny uśmiech. uśmiech ,który rozpierdalał system. Twój uśmiech, który był moim ukojeniem,który sprawiał,że najgorszy dzień stawał się bajką



Odpuściła go sobie, ale po pewnym czasie uświadomiła sobie, że nie może o nim zapomnieć i siedzi w jej małym, zranionym serduszku taka mała iskierka - iskierka nadziei.



- przytyłaś? - zaraz ci przypierdole - zwiększyłaś masę objętościową?



Nie mów nic. W ciszy zawsze najgłośniej rozmawiają emocje.



jeśli jest ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi.



i najgorsza jest świadomość, że piszesz do niej to samo, co kiedyś pisałeś do mnie.



Uwielbiała się z nim przekomarzać, udawać obrażoną, bo wtedy podchodził do niej, obejmował i całował jak nikt inny..



po czym zostawiała go samego z tym wszystkim na bani. jej sadyzm nie znał barier, nie miał granic



nie chciała od niego nic, prócz bycia przy nim. ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił.



bóg ukrył piekło w samym środku jego serca, ból, strach o lepsze jutro jeszcze to podkręcał



nie chciał od niej nic prócz pierdolonej prawdy, ona się zachowywała jakby to były żarty.



wybacz, czasem tak bywa. lubię zamiatać problemy pod dywan.






sorry za wczoraj, popłynąłem bardzo. nie przewidziałem, że wyjdzie taki hardcor.



To nie tak, że się poddałam. Po prostu daję spokój, bo to nie ma żadnego sensu, a niedługo nie będzie miało znaczenia.



Języczkiem Cie połaskocze, potem na Ciebie wskocze! Zedre z Ciebie ubranie, szepne do uszka kochanie! Potem Cie popieszcze, mam nadzieje ze Ty krzykniesz Jeszcze!



niepowtarzalnym stajesz się wtedy , kiedy jedna osoba nie widzi po za Tobą nikogo innego



no to na zdrowie, bo na rozum za późno. chodź ziom najebmy się równo. kolejny raz zebrali się panowie, no to zdrowie, niech żona się nie dowie.



bo wódke trzeba pić, bez niej się nie da żyć. nie ma się czego bać, i chlać i chlać i chlać ziom.



nie ma nic co mogłoby popsuć smak tej bibki, tylko jak możesz weź już pogoń przyzwoitki.



wystarczy, że tupnę i od dupek wokół gęsto.



to nie była miłość, jak przeminęło z wiatrem.



stara zasada, kto lepszy ten mocniejszy



wszystkim mówią jakie to one są święte, a między zębami spod napleta Almette.



nie zabrania nikt im tego, robią to co lubią, ale potem w kłamstwach o tym same się gubią.



słodkie niczym powidła, cenią dziewictwo, a przecież walą się jak stare budownictwo.



taak, rzadko spotykają się ich łydki. hipokrytki, co kochają sztywne dydki.



leje z tych dup, które myślą że są górą. najpierw przez ciebie ryczą, potem niby nic nie czują. wszystkie są te porządne, grzeczne, niewinne, i każda z nich nie jest taka jak te inne



więc, młode dziewczyny, bez zbędnej rozkminy - szanujcie się bo nie znacie dnia ani godziny.



życie jakie prowadziła - wyszło jej bokiem.



nie dzwonią do niej by spytać jak leci, nie chcą jej kochać, nie chcą mieć z nią dzieci. takie jak ona traktują jak śmieci, niech nic nie gada, ma tylko podniecić.



nie słuchał jej gdy mówiła, że boli, nie ważne, że córka, ważne, że stoi.



lubię patrzeć jak kusisz i pobudzasz wyobraźnie, gdy podgrzewasz atmosferę tak że topi się parkiet.



jesteś już mój, jesteś już moja


Najpiękniejsze są chwilę kiedy leżę naga w Twoich ramionach, całkowicie pozbawiona wstydu. Zapominam w jak bardzo okrutnym świecie żyjemy i jakie wyśmienite maski potrafi przybrać ludzka dusza. Jestem tylko ja i Ty, a świat topi się jak lód w jabłkowym martini.



Nie miał odwagi marzyć . Wybrał wysoki blok .



i stoją tak zapatrzeni w siebie jak w obrazek, ta delikatna kobieta i doświadczony facet.



Jutro będę cholernie zajęta . Będę kasować wspomnienia .



Jes­teś głównym ce­lem i po­wodem moich marzeń



Twoja opinia mało mnie interesuje . Znam Swoją Wartość i Tym się kieruje



Zdrada zgubiła już niejednego dla moich ex przyjaciół wszystkiego najlepszego .



Kochałam Cię . Nie patrz tak na mnie , musiałam Ci to powiedzieć , ale wiem jaka jest prawda i wiem jaki jesteś . I wiem że teraz to chuj Cie obchodzi co o tym myśle



Związek jest złożony z dwóch osób , ale niektóre szmaty nie umieją liczyć .



Szczera jestem , uprzejma bywam .



choć jestem jak karzeł , mogę jak olbrzym kochać , spróbować się odnaleźć w twoich emocjach .



Zakochałam się przez przypadek .



Ogarnij to , że ja nie ogarniam tego co się dzieje .



Kiedyś będę Cię miała na wyłączność . I nikt ani nic mi Cię nie zabierze .



Słyszany gdzieś w podświadomości , przyciszony ton Twojego głosu , codziennie utula mnie do snu .



tyle rzeczy, które nas łączą, tyle wspomnień, uśmiechów, myśli, snów, nagle zastępuje niepewność, płacz, ból, bezsilność, żal. tracimy sens. tracimy siebie. tracimy uczucie, co żyć nam nie pozwala



Złączeni czymś w stylu chemii.



Nie znoszę tego uczucia , gdy wiem że coś czuje do Ciebie



kochał ją bez makijażu. w potarganych włosach. za dużych dresach. luźnej koszulce. w sukienkach do kostek. w butach na obcasie i w ulubionych trampkach. obcisłych spodniach. kolorowych bluzkach. kochał ją uśmiechniętą. wkurwioną. kochał każdą komórkę jej ciała, każdy mięsień, każdą plamkę na skórze, nawet pieprzyki uważał za urocze. kochał trzymać ją w ramionach, usypiać z jej głową na piersi, czuć jej zapach zaraz po przebudzeniu. Uwielbiał wieczory spędzone przy oglądaniu filmów, w klubach, spacerach przy pełni księżyca. kochał jej głos, jej serce bijące swoim rymem, oczy patrzące z prawdziwą czułością. kochał drażnić się z nią, łaskotać, całować w każdej możliwej chwili. kochał spędzać z nią czas, patrzeć na nią i sprawiać by zawsze była uśmiechnięta. kochał każdą wadę, nawet dym, który wypuszczała z ust lub płyn który powodował, że traciła kontakt ze światem. KOCHAŁ ją . kochał, to było najważniejsze



Mogą mówić , że ładnie razem wyglądamy , a i tak nic nie opiszę tego jak się przy nim czuję



w każdym życiu wybiorę Ciebie. tak jak Ty zawsze wybierałeś mnie. na zawsze..



nie przelicza się wszystkiego na monetę! pamiętaj, tylko leszcz podnosi rękę na kobietę.



nagle mówisz kocham Cię, a ja czuję to samo. te dwa proste słowa dają ukojenia rano.



mówisz, że jestem skurwielem, ale skurwiele najbardziej Cię kręcą. potrzebujesz faceta, który nie będzie bał się przycisnąć Cię do budynku na środku miasta i zacząć całować, który po pijaku zabierze Cię na miasto nawet w deszcz i wypiję z Tobą najtańszą wódkę mówiąc żałosne teksty. potrzebujesz faceta, który będzie tak chamski, że aż pociągający. Tak wkurwiający, że aż intrygujący. więc nie pierdol, że mnie nienawidzisz, bo jestem skurwielem, takiego mnie kochasz.



coś pękło kiedy przyszła codzienność i wiesz co , zaczęli żyć na odpierdol .



Przyjdź , a opowiem Ci jak reszta świata przestaje dla mnie istnieć , gdy Cię widzę .



prawda nie bardzo jest dziś wygodna.



ludzi często łączy to co później dzieli, wspólne interesy, miejsca gdzie siedzieli. w karuzeli bieli, charakter się zmieni, po stracie doceni lecz nie zawsze będą chcieli go. swoich ludzi krąg w jednej chwili możesz stracić, popełnić jeden błąd który może Cię zeszmacić.



jeśli coś nas poróżni w tych próżnych czasach, oby to nie była kasa, takich ludzi masa.



z nimi jest źle, ale bez nich kurwa kiepsko



zastanawiam się czy warto kochać na zabój, wtedy bardzo łatwo dostać w serce nabój.



wszystkim dobrym ludziom życzę także dużo szczęścia, choćby nie wiadomo co każda droga jest do przejścia



bo to co masz dziś, w jednej chwili możesz stracić



to boli, kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie. i trudno, tak musiało być. nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści. wszystkiego najlepszego - obcy jest mi smak zawiści.



w życiu tak mało mamy czasu na miłość, bo ważniejsza jest teraz materialna przyszłość.



nawet najtwardsi mają chwilę, kiedy potrzebują klęknąć



- jeśli opowiadam Ci o sobie, swoim życiu, problemach, dylematach - ufam. jeśli Ty powtarzasz to innym, rozpowiadasz na prawo i lewo - z miejsca stajesz się w moich oczach skończoną szmatą.



nikt nie ma czystych rąk, i to nie kwestia mydła.






wszystko już skończone jest między nami, nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami.



ejj kobitko, proszę nie bądź taka smutna, obiecuję zapomnisz, o mnie do jutra. to co piękne już minęło, to co złe się zakończyło, żyje.. zabiło tą miłość. noc łka po cichu, tak jest tu.. miejsce w łóżku puste, ale ciepłe od Twojego snu. milczenie, które tak dużo mówiło, nic już nam nie powie.. Ja i Ty - spóźnieni kochankowie.



to jest miłość, która jest ze mną od początku, mimo, że nie pamiętam który to dzień naszego związku.



to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec, a nawet jeśli to możesz być pewna, że wrócę!



Świat zmienił Cię, bo nie chciałeś go zmieniać, na drugi raz pod uwagę weź dalekie zbliżenia.



Raz bliżej, raz dalej Ty i ja. Niczym ruchy planet wokół gwiazd po elipsach, Kosmiczna intuicja przelana w naszą krew, Dwie głowy jedna misja.



Na początku widziałem Cię po drugiej stronie mostu. Zbliżamy się do siebie miniemy się gdzieś po środku, Na linii frontu lub na końcu nici porozumienia, Bierz swój kawałek tortu nie mów, że się przejadł..



Znów idę gdzieś niezauważony przez egoizm, Z dala od ideałów z myśli uwalniam demony. Niech przeminą setki niepotrzebnych odczuć z nimi. Ludzie nie patrzą w serca, liczy się tylko wynik.



warto bronić siebie, nawet gdy zostaje tylko okruch.



spójrz na braci, zamiast ciągle patrzeć w lustro.



NIE JEDEN Z NAS WOBEC PRAWDY BYWA BEZSILNY.



staję się tym, kim najbardziej nie chciałem być.



coraz trudniej trzeźwo myśleć.



nie zawsze żyję dobrze, bo żyję chwilą



prawda ukryta w rzeczywistości szarej jak tytan.



jest tak samo , może tylko trochę smutno . Nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć . I jest trochę pusto , znowu jest rano i znów uwierzyć trudno , że marzenia się spełniają



rób co chcesz, dup co chcesz, z resztą.. ja mogę gadać a Ty i tak pójdziesz złą ścieżką.



najpierw odstaw red bull'a którego pijesz z rana, papierosa po którego sięgasz też nie zapalaj.



Chociaż często Cię olewam to , to wcale nie znaczy , że jesteś mi obojętny . Tak czasem jest po prostu łatwiej . Ignorować rzeczywistość i iść do przodu



Bo w sumie co mi zrobisz , gdy Ci powiem , że mi zależy , to ty powinieneś się głupio poczuć , że dziewczyna pierwsza Ci to mówi .



On jest objęty moimi prawami autorskimi , więc żegnaj .



A Ty taki ślepy , że gdyby nawet miłość wyskoczyła z krzaków i kopnęła Cię w dupę to i tak byś nie zauważył .



brakuje mi tych wieczorów , tych rozmów do drugiej , tego jak płakałam ze śmiechu , potrzebuję Twojego głosu , żeby nie było już tej ciszy . Ciebie mi brakuje .



mówisz , że mnie rozumiesz chuju , bredzisz - ja sama siebie nie ogarniam



też dobrze wiesz, co znaczy w życiu pusto, i nie masz już dla kogo patrzeć w lustro.



łatwiej spadasz na dno, gdy jesteś na szczycie.



tak mi namieszał w głowie , ze kiedy o nim myślę przepisuje to samo zdanie trzy razy



bo ma honor, który jest ważniejszy niż kwit.



Tyle razy nie tak jak chciałbym coś zrobić, ja sporo mówię w nerwach, to ciężej załagodzić ..



Zabawa w miłość kończy się bliznami, których nie da się usunąć



I nagle wszystko pęka jak mydlana bańka . to co kiedyś było dla Ciebie najważniejszą rzeczą na świecie dziś idzie w cień .



Ta , i wiedz , że to łamie mi serce , ale kurwa nie chce widzieć Ciebie więcej , nigdy więcej .






chcę , żebyś wiedział że nigdy nie byłeś wystarczająco dobry . lubiłam cię bardziej od innych bo byłeś od nich odrobinę lepszy



Bycie singlem jest ekstra...



Przykro mi , nic więcej .



bo lepiej pokazać wszystkim, że cała ta sytuacja mnie bawi, niż totalnie rozpierdala.



Trudno jest czekać na coś , co może nigdy nie nastąpić , ale jeszcze trudniej jest zrezygnować bo wiesz , że to wszystko czego pragniesz .



a teraz wyłączę się z twojego życia , teraz odbuduję swą psychikę , teraz będę szczęśliwa



rób ten cholerny bałagan w moim życiu , bądź przyczyną moich łez , wypalanych papierosów , rób co tylko chcesz , ale kurwa bądź



częściej zamiast mózgu, używała lusterka.



Z małego chłopca zrobiła mężczyznę, jestem jej wdzięczny, choć dzisiaj mam bliznę..



Przypuszczali, że sprzeda się już całkiem bo hajs rządzi światem, ona by rządziła hajsem swoją szansę olała, to pewne nie rządzi show biznesem, ale rządzi osiedlem.



to co było między nami to są żarty, nigdy nie byłeś szczera, lepiej spotykaj się z Tamą, to było płytkie, kruche, udawane, no a życie jest szybkie, więc już pozamiatane, to nie było nam pisane, niestety.



wciskam gaz, kiedy jadę przez miasto, słucham muzyki, kiedy nie mogę zasnąć, nas nie ma już dawno, nie będzie już nigdy, mam blizny, bo parę chwil po kuło jak igły, dziś to tylko parę dni z kalendarza.. no cóż, tak się zdarza.



uwierz mi, nic nie może, nic nie może mnie zatrzymać, bo niczego się nie boję. stroję myśli do tych dźwięków, jestem panem duszy swojej.



Ostatnio brakuje mi zapewnień, czułości, wiary, świadomości, że jestem dla kogoś ważna..



Jeżeli nie potrafisz zrozumieć mego milczenia, nigdy nie zrozumiesz moich słów.



wszystko ułoży się albo poukładam to sam.



siemasz mała znów zapytam co tam słychać no bo mimo, że się staram już nie mogę dziś oddychać tobą. a ty mną, rozumiem, w sumie nie rozumiem



z jednym większym krokiem mógłbym ciebie zabić, przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić



co do życia to nie ma tu uniwersalnych porad. wiem tylko jak je przegrać, nie wiem jak się podnieść z kolan. nadzieja tylko ona dzisiaj nam została



różne bodźce zmuszają nas do zmiany. nie jesteśmy wolni, a gdy już jesteśmy to chlamy



dobrze wiem jak to boli niosę ciężar doświadczeń spójrz w serce choć wiem że nie zechcesz tam patrzeć



bieg po szczęście to jak atak mając na plecach obrońcę



napisałem list choć nawet nie znam twojego imienia. nie wiem nic a nic o tobie ale czy to coś zmienia?



życie potrafi ranić, jak ludzie, którym ufamy, mimo że obiecywali, że już zawsze będą z nami.



bo i tak do tego wracam jak do alkoholu. teraz coraz częściej chce w nim zatopić wspomnienia.



To co najważniejsze zostało gdzieś w tle. Sama nie wiem już gdzie jestem, niebo nie jest niebieskie.



Nie był sam i miał kogoś kto też pił, bał się, bo samotność była drogą do śmierci



Daj żyć, pozwól umrzeć albo spierdalaj



Żyją z renty, żyją chwilą, pieprzyć o nich, zabili miłość dla pieniędzy



Którędy iść i czy to nie droga do zatracenia



Ona mogłaby tu ze mną być i szaleć do upadłego i mogłaby stąd ze mną wyjść i zawsze na mnie polegać. Lecz tak mogło być kiedyś, teraz chyba już nic nie czuję,



I nie oceniaj mnie. Nawet nie jesteś ode mnie.



Lubię upić się. Drogę do domu zgubić. Po paru dniach wracać.



nie ważne czy mnie lubisz nie ważne czy popierasz bo ja mam swoich ludzi, i z nimi idę w melanż



prędzej czy później statek który się wpierdolił tonie.



czasem chcę porozmawiać, ale bez oddźwięku.



tęsknię za twoim ciepłem i ciałem...



nic nie zostało z moich marzeń, z moich planów, zobacz. mam dosyć iść gdzieś tak bez planu wciąż od nowa.



od zawsze chciałem znaleźć kogoś, kto by mógł zrozumieć..



Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego potrzebujesz kogoś, do kogo mógłbyś zadzwonić, gdy leżysz na tej zimnej podłodze, wszystko tracąc ?



ale lubię twoje włosy, glany, cienkie papierosy..



Niektóre chwile chcę wymazać z pamięci, Musze zapomnieć, to wszystko jest bez sensu?



To mnie niszczy lecz to kocham wiesz?
 

 
Kto zrozumie ile zła, przynosi co dzień świat
Ile jeszcze zła, uniesie życia bark
Ile jeszcze skarg, doniesie na nas czas
Ile każde z nas, udźwignie w sobie ran..
 

 
I nie pytaj mnie o nią, znasz ją doskonale, nie pytaj co tobie da, lecz co ty możesz zrobić dla niej
codziennie w innym stanie ja spotykasz, lecz czujesz tylko dumę gdy ktoś o nią cie zapyta.
 

 
Mamo spójrz mi w twarz, proszę Cię wybacz,
Wiem, po policzkach nie jedna łza Ci spływa,
Mamo, mamo moje życie to chwila,
Mamo zrozum, takiego masz syna...
 

 
Kocham Cię, bądź mym oparciem, inspiracją,
Uosobieniem marzeń, piękną, zmysłową kochanką,
Ten track nie hardcor, ja Ci go nie zafunduje,
Po prostu ze mną bądź nie zawiodę, obiecuję!
 

 
Pamiętaj frajerze : Jak umrę , a Ty przyjdziesz na mój pogrzeb , to obiecuję , że zmartwychwstanę i tak przypierdolę Ci zniczem , że to Ciebie będą tym razem chować ... : dd


I chcę doczekać dnia, gdy moja córka siądzie cała zapłakana i zapyta mnie: mamo, też ktoś Ci kiedyś złamał serce? I ja wtedy z uśmiechem, opowiem o Tobie, a ona się rozchmurzy i powie: to u mnie nie jest, aż tak źle.


Nawet nie wiesz ile bym dała za parę gramów odwagi, by po prostu podejść do Ciebie i rozpierdolić Ci świat, zanim Ty zrobisz mi to po raz kolejny



Cieszę się kiedy mnie obgadujesz. To miłe, że jesteś tak żywo zainteresowana moją osobą, że musisz się tym z kimś podzielić.

Teraz wiem , że czekałam na ciebie całe swoje życieee .. Spróbuj nie tego nie zjebać ' nie pozwól na to żebym rezygnowała , nie daj mi odejść !


i co z tego , że napisze , że mnie kochasz po całorocznym moim cierpieniu? wiesz gdzie ja mam to twoje kocham cię dzisiaj ?! tam gdzie ty je miałeś przez rok, domyśl się skarbie.


Chwile spędzone razem to najlepsze momenty. Będą dla mnie wieczne cenne niczym diamenty.


I od dzisiaj wynajęty morderca ma pilnować mojego serca.

Każdy z nas ma tą jedną osobę, której zdolny jest wybaczyć wszystko. ♥

Mówią że trudno zrozumieć kobietę ,ale weź tu zrozum faceta.

Warto mieć przy sobie kogoś, kto bez względu na wszystko, usiądzie przy Tobie, złapię Cię za rękę i powie " nie bój się, jestem przy Tobie".;**


Są chwile, które w pamięci zostają i choć czas mija, ona nadal trwają. Są takie osoby, które raz poznane już zawsze będą zapamiętane .

Zaufanie. To świadomość, że ktoś możne Cie skrzywdzić jednym łatwym ruchem i stuprocentowa pewność, że tego nie zrobi.

Nie ważny jest wiek , nieważne co mówią inni bo ci co kochają na nic nie zważają

morał jest krótki i niektórym znany : mężczyźni to ch*je , a i tak ich kochamy .

Rozważ, jak trudno jest zmienić siebie, a zrozumiesz, jak znikome masz szanse zmienić innych!

Wojna ze Mną ?!Gratuluję Odwagi , Współczuję głupoty ! xD


Moje małe życie,
Pełne bólu i łez,
Ale najpiękniejsze gdyż...
Gdyż Ciebie Boże mam.
Żaden strach,
Ciągła miłość
Me serduszko rozgrzewa.
Nigdy sama,
Zawsze jesteś Ty!

Nie kazdy jest idealem samego siebie wiec docieniaj tych ludzi ktorych jeszcze masz...

Najlepszym prezentem byłaby świadomość, żę myślisz o mnie czasem .

żyję starym wczoraj, bo na nowe jutro, jakoś nie mam siły.

Złap mnie i przytul mocno mnie do siebie.
Powiedz, że tak bardzo kochasz, tak jak ja kocham wciąż Ciebie.

Rozmowa w cztery oczy i poznajesz człowieka z innej strony .

Teraz wiem, ze nie byłam tym czego pootrzebujesz.
Czy ty wgl kochałeś? Nie potrafię Cię zrozumieć.
Byłeś w moim życiu- wcale tego nie żałuje.
Ale kochanie bez Ciebie , moje serce wariuje.

Gdy byłeś obok mnie czułam że mam wszystko...

Po zerwaniu jest konkurs : kto lepiej umie udawać , że gówno go to obchodzi.


Przepraszam.
Już morze łez spłynęło po mym poliku z nieszczęścia.
Chcę Cię przeprosić za wszystko. Chodź Ty pewnie udasz, że to dla Ciebie nic nie znaczy. Przyjmij moje przeprosiny, bo moje serce nie wytrzyma dłużej tego.

Czasem okazanie uczuć może złamać serce.
Ale czy ukrywanie ich prowadzi do szczęścia?

Czuję że nadszedł czas by uporządkować swoje życie , wyrzucić niepotrzebnych ludzi i iść do przodu.

I sama już nie wiem czy to ja jestem taka głupia, czy to życie jest takie skomplikowane.

Nie bierz się za rzeczy, o których kurwa nie masz pojęcia.

znaczysz dla mnie więcej niż moje ulubione żelki, więcej niż bezchmurne niebo , więcej niż cały ten świat

Chociaż powtarzasz mi pięćset razy dziennie , że mnie kochasz , mnie wciąż jest mało .

Życzę ci, abyś na pytanie, czego brakuje ci do szczęścia, odpowiedział moim imieniem.

Normalny uśmiech, banalne spojrzenie, a jednak coś wyjątkowego.♥

Chciałabym, aby ktoś na złość zamknął nas w jednym pomieszczeniu, gdzie moglibyśmy powiedzieć sobie całą prawdę.

Dopóki walczysz, nie przegrywasz. Dopóki wierzysz w siebie, nie jesteś najgorszy. Dopóki chcesz, możesz osiągać.
 

 
Są chwile gdy samotnie spadam w dół
to są dni kiedy nie mam sił świat pęka w pół
nikt nie wie kim jestem dokąd idę czy jeszcze
gdzieś samotnie stoję przed tobą
ciągle jeszcze żyje wieże i jestem
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać.
Zadzwoń do mnie...
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić...
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą...
Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał/a nikogo słuchać.
Zadzwoń do mnie.
Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho...
Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...
Przybiegnij do mnie bardzo szybko.
Mogę Cię wtedy potrzebować...
Twoja przyjaciółka

Kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz,
że nikomu nie zależy...
Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie
i poczujesz się osamotniona...
Ja będę obok
Kiedy ten na kim najbardziej Ci zależy,
nie będzie dbał o Ciebie...
Kiedy ten, komu dasz swoje serce, rzuci Ci je w twarz...
Ja będę obok
Kiedy osoba, której zaufałałaś zdradzi Cię...
Kiedy ten, z którym dzielisz wszystkie myśli i tajemnice,
nie będzie pamiętał nawet o Twoich urodzinach...
Ja będę obok
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebowała,
to ktoś, kto Cię wysłucha...
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebowała,
to ktoś, kto otrze Twoje łzy...
Ja będę obok
Kiedy Twoje serce będzie tak bolało,
że nie będziesz mogła nawet oddychać...
Kiedy będziesz chciała już tylko położyć się i umrzeć...
Ja będę obok
Kiedy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę.
Kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć....
Ja będę obok
Więc widzisz, będę obok aż do końca.
To jest obietnica, którą mogę Ci dać...
 

 
Kochała go... Kochała go od dawna...Ponad życie! Wszystko co robiła, robiła z myślą o nim! Zawsze nosiła z sobą mały portfelik, a w nim widniało jego malutkie zdjęcie, które zrobiła po kryjomu podczas wakacji. Płakała przez niego, cierpiała jak nikt...Płakała z cierpienia, że serce bolało...
Zawsze marzyła, że kiedyś obudzi się rano, a on będzie tuż obok niej...Wierzyła w te marzenia...
Pewnego dnia siedziała zupełnie sama, niezmiernie zamyślona, płakała...Podszedł on, przytulił ją, powiedział: "Nie płacz więcej". Od tej pory byli razem. Do czasu...Po krótkim czasie znudziła mu się i ją zostawił, lecz fakt, iż nie mógł znaleźć innej dziewczyny pogrążał go. Prosił, by wróciła. Ona wierzyła, że on ją naprawdę kocha, że czuje to samo...Zgodziła się natychmiast, lecz ten chłopak zrobił to samo, co za pierwszym razem - znudził się i zostawił...
Stanęła na parapecie, skoczyła w dół. Spadając słyszała w swoim mieszkaniu dzwoniący telefon. To dzwonił on, powiedzieć jej, że już wie, że kocha ją naprawdę, jak nikogo do tej pory. Tak, rzeczywiście ją pokochał, było już za późno. Ona już nie żyła...
 

 
Mówią, że kiedy rodzi się człowiek...
z nieba spada dusza...
i rozpada się na dwie części...
Jedna z nich trafia do kobiety...
druga do mężczyzny...
...Natomiast całe życie
polega na odnalezieniu
tej drugiej polowy...
...Połowy swojej własnej duszy...
...połowy samego siebie... i tej jedynej...
 

 
- Spotkałam dzisiaj Miłość..
- I co Ci powiedziała?
- Przepraszała.. Że nie zawsze trwa do końca..
- Płakała?
- Płakała.. Bo często rani..
- Krzyczała?
- Krzyczała.. Że nie zawsze jest piękna..
- Śmiała się?
- Śmiała.. Bo umie z siebie kpić..
- Żałowała czegoś?
- Żałowała.. Że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie..
- Była zła?
- Złościła się.. Że czasem w nią wątpimy..
- Cieszyła się?
- Cieszyła się.. Że jej tak często szukamy..
- Co Ci jeszcze powiedziała?
- Powiedziała.. Że nie jest dla mnie..
 

 
These wounds won't seem to heal
This pain is just too real
There's just too much that time cannot erase
 

 
zna ktos przeklenstwa po niemiecku i angielsku pisze prosze
  • awatar Eliza K.: fuck you-pierdol się whore-kurwa slut-dziwka i fuck-ja pierdole about fucking-o jebane fucked up-pojebane dick-chuj expressionengine forums-wyjebane zapraszam do siebie :*
  • awatar jestemkingiem: badass dick ? XDD
  • awatar Blasksiezyca: scheisse,mist-niemiecki rzecz jasna:))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Chciałabym znieść toast za uczucia, które nazywacie miłością.



~~




Od Egoistki;


Czasem jest tak,
że uśmiechasz się do kubka z herbatą,
ale uśmiech, to jeszcze nie szczęście.



Uciekała za każdym razem,
gdy on zaczynał się angażować.
Nie zniosłaby rozstania.



Obiecałam sobie, że już nigdy więcej nie popatrzę w Twoje oczy.
Nigdy. Bo teraz zamiast swojego odbicia i tych magicznych świeczek na mój widok,
widzę ją. wszystkie czułe słówka, które mówisz jej każdego dnia,
tak jak kiedyś mówiłeś mnie. Widzę, to jak bardzo ją kochasz.
Dlatego, już nigdy nie będę w stanie w nie spojrzeć.



Jeśli on leci za suką to ściągnij mu kaganiec,
odepnij smycz i puść wolno.. Niech ucieka..
Tylko później niech nie skowycze pod drzwiami.



Marzenia. Bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy,
a on oducza się nimi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny.
Niezrozumiany. I właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo,
kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. O ironio.
Zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie.
Nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół. 



~~



Istnieje nieskończenie wiele rodzajów łez.
Mniejsze są tylko przykrywką tego, co za chwilę może się zdarzyć.
Czasami ilość nie gra roli.
Mi wystarczyła jedna łza, gdy Cię straciłam.
Nie zapomnę o niej.



Doskonale potrafisz ukryć swą miłość,
bo patrząc w Twoje oczy, nie widzę w nich niczego
poza zimną ogromną skałą twardego lodu.



Ostatnim tchem krzyczę, że już Cię nie potrzebuję
i spadam w przepaść własnej naiwności.



Nieważne, że tak to się skończyło.
Niczego nie żałuję. Spróbowałam, nie wyszło.
Żałowałabym, gdybym nie spróbowała.



Ostatnio nie jem, nie śpię, mam objawy depresji,
nie wychodzę z domu, nie kontaktuję i nie wiem, co się dzieje na świecie.
Prawdopodobnie powodem jest złamane serce,
ale tego też nie mam siły stwierdzić.



Tak to jest ten słodki koktajl mieszanina samotności z obojętnością.
Pij. Na niezdrowie.



Chociaż w nią nie wierzysz,
chciałbyś ją mieć.



Wysłał mi serce na papierze,
myśląc że zastąpi mi to jego własne.



Człowiek tworzy jakąś rzeczywistość,
a potem staje się jej ofiarą.



Chciałabym znieść toast za uczucia,
które nazywacie miłością.



Wczoraj byłeś bardziej dla mnie uprzejmy, czuły.
Ale jak tak, to tak, a jak nie, to nie.
Wcale nie musimy łapać się za żadne głupie ręce. Każdy z nas jest osobnym,
niezależnym i wolnym człowiekiem. Cokolwiek o tym myślisz,
ja również jestem niezależna, jestem własnym, osobnym, indywidualnym człowiekiem.
Chce, by było jasne między nami. Nie rezygnuję nigdy ze swoich przyjaciół,
ze swoich hobby, zainteresowań.
Chcę, byś to wiedział.



Jesteś kobietą, która nie wie czego chce, ale nie spocznie,
dopóki tego nie dostanie...
Czyste, aksamitne zło, kolorowy kwiatuszek wabiący dziesiątki głupich muszek.
Pociągająca, silna-słaba, fascynująca jak ogień.
Zagubiona, mała, bezbronna dziewczynka z moralnością ulicznicy.
On, następny on i jeszcze jeden on...
Mężczyźni do lizania, jak znaczki pocztowe.



I choćbym nie wiem jak odrzuciła swoje uczucia,
nigdy się ich nie pozbędę.
Dopóki bije we mnie serce.



Jestem tylko korytarzem,
ścieżką dla człowieka, którym jestem.



Najgorszy jest ten ból w sercu.
Chyba nic tak człowieka nie męczy jak to.
Choćbym się naćpała apapem, ibupromem i nurofenem
- będzie bolało dalej.



Nikt jeszcze nie wymyślił równania matematycznego na przyszłość.
Moglibyśmy wyliczyć sobie ile gramów miłości, szczęścia i radości
czeka nas w najbliższym czasie,
niwelując przy tym troski i zmartwienia.



.. I tylko modlę się wieczorem do Ciebie, Boże,
abyś uchronił mnie rano od tej myśli,
która zawsze jest moją pierwszą.



Za słodka herbata. Okres. Burdel włosów. Pomóż.



Gdy powiem "Kocham Cię"
będę aż tak nienormalna?



Możesz mnie zobaczyć, poczuć, dotknąć.
Ale czy to wystarczy do kompletnego omamienia?



Życie w sumie nie jest takie złe.
Tylko trzeba umieć zapominać.



Zawsze, kiedy próbuję być lepsza, znajdzie się jakaś najlepsza.
Kiedy próbuję być mądra, znajdzie się mądrzejsza.
Próbuję być ładna, znajdzie się ładniejsza i tak ciągle.
Więc może zostanę beznadziejna. Pocieszeniem jest przecież,
że jest gdzieś w świecie jakaś beznadziejniejsza...



Moja wyjątkowość
polega na tym,
że wcale nie musisz mnie lubić.



Błyszczę. A Ty nawet nie świecisz.



Minął rok a mi wydaje się jakby to było wczoraj..
Tyle się wydarzyło, złego i dobrego..
To wszystko spowodowało że jestem zupełnie inna niż wtedy
gdy spotkaliśmy się przypadkiem na ulicy.



Wszystko ok,
nic nowego, brak mi Cię.



- ale co Ty chcesz usłyszeć ?
- nie chodzi o mnie. chodzi o Ciebie. o to, co Ty myślisz.



Nie patrz na mnie takim tonem.



Czuję się jak:
kawa bez cukru,
oczko w rajstopach,
kraty w oknach przedszkola,
dziecko które zgubiło zabawkę...



"Do kogo pobiegniesz, gdy jedyną osobą która może zatrzymać Twoje łzy,
jest ta sama osoba przez którą płaczesz?"



Nadzieja umierała długo i powoli.
Wykrwawiła się na śmierć.



W odstępach między nieczułą złośliwością,
a zimną obojętnością.



Znienawidziłam Cię już pierwszego dnia naszej znajomości,
bo byłam pewna, że Ty nigdy nie spojrzysz na mnie tak,
jak ja patrzę na Ciebie...



Trzymając mnie za rękę,
planował ze mną swoje życie.



Zapytała kiedyś miłość przyjaźni:
Dlaczego ty istniejesz?
Na to przyjaźń odpowiedziała:
Aby leczyć rany, które ty zostawiasz.



Nie szukałam guza!
Szukałam miłości...



Niech stanie się to, co nam pisane.



Mam dosyć tego napięcia, dosyć niedosytu.
Dosyć twego zachowania, jakbym była Ci to dłużna.
Znajdź sobie inne miejsce do zaspokojenia swojej chciwości,
a ja znajdę miejsce żeby odpocząć.



Cappuccino posypane amfetaminą.



Być potężnym - to tak samo jak być damą.
Jeśli musisz zapewniać, że nią jesteś
- to nie jesteś.



Umysł pracuje z każdym dniem wolniej,
niedługo zapomnę Twój numer telefonu, adres..
Potem nie będę nawet pamiętać jak miałeś na imię, zapomnę że byłeś.



modlitwa kobiety przed posiłkiem:
"i spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w piersi!"



"On wszedł z butami w moje życie, z resztą ty też,
ale chce żebyś już został,
ściągnął buty i się rozgościł"



Nie wiadomo, do czego potrzebna jest większa dojrzałość:
do miłości czy do rozstania.



Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się,
czy kochasz kogoś,
przestałeś go już kochać na zawsze.



-Kocham Cię..
-Ale przecież nie widzieliśmy się od roku!
-Widziałem Cię co noc, ilekroć zamknąłem oczy..



- Słyszysz?
- Nie.
- Ja też..
- A kiedyś biło..



Dlaczego odchodzisz, kiedy żądasz miłości?



Zawsze chciałam iść pierwsza, nigdy nie być ostatnią, nie iść z nikim równo..
Pojawiłeś się na drodze Ty.. dalej nie chciałam zostawać w tyle,
ale przestało mieć dla mnie znaczenie to czy idę pierwsza..
Od tej chwili liczyło się tylko to, by iść równo z Tobą.



Nie tylko mnie jest mniej
Ciebie również ubywa.




Kilka sms'ów, plama od wina na sukience i niewyobrażalna tęsknota w sercu.
Wszystko co mi pozostawiłeś.



Śniłeś mi się dziś. Jak zwykle uśmiechnięty, pełen życia.
Siedziałeś na ławce wpatrzony w jej oczy.
Ja z ukrycia przyglądałam się Tobie,
umierając z pragnienia by być choć przez chwilę nią.



A ja będe Twym aniołem...
A więc najpierw musze umrzeć...



Tylko pamietaj, nie ma w mym sercu zbyt dużo miejsca.
Więc pozostaw tylko to, co najważniejsze



- Czy mogę się do Pana przytulić?
- Przecież my się nie znamy.
- Za miesiąc nie będziemy widzieli świata poza sobą..
 

 
Nie miała odwagi by znów dodać twój numer do listy gg i
sprawdzić opis. Bała się, że znowu będziesz miał w opisie słowa dla innej.




- patrz, to ta Jego laska. co ta debilka ma w sobie, czego nie mam ja? - tapetę.






Zawsze się uśmiechaj rano.Sprawia to, że ludzie zaczynają się zastanawiać, co robiłaś w nocy.



Iść z zapalonym papierosem i z litrem wódki w ręce...
Widząc nadjeżdżający pociąg, pomyśleć " a co mi tam"...



Powietrze pachnące latem ! <3




i ten cholerny uśmiech, gdy dowiadujesz się , że on też ma telefon z orange.




czasem jest tak zajebiście, że aż trzeba się napić. czasem jest tak tragicznie, że aż trzeba się upić.



Bądź moją przyszłością - stwórzmy własne niebo




dziś potrzebuję spokoju
odpoczynku, twych ramion i twych ust
i mimo napiętego grafiku życia
musimy się zatrzymać
i dać sobie chwilę
chcę się w ciebie wtulić
tak mocno
poczuć twój zapach
oszaleć ze szczęścia
bo wiem, że mam ciebie




chce czuć, że jesteś.



cholernie mi na tobie zależy, że nawet ja sama nie
jestem w stanie tego do końca zrozumieć.







a Acitmela piję z myślą, że
ochroni mnie przed frajerami ;d



codziennie budzę się z myślą, że to będzie najpiękniejszy
dzień, a okazuje się że taki dzień nie istnieje



Ludzie twierdzą, że obsesja dotyczy rzeczy, których nie potrafimy zapomnieć,to jednak nieprawda. to uczucie obejmuje sprawy, których nie umiemy wybaczyć.



nie krzycz już na mnie tą głęboką ciszą...




W byciu idiotą jesteś bezkonkurencyjny.


Czy to, że tulisz do siebie inne na moich oczach daję Ci satysfakcję




"Razem szacunek, bo tu szacunek to faworyt,
zawsze razem nawet gdy pierdolnie meteoryt,
w ziemie, zżyci jak plemię, zawinięci, ogarnięci
nawet gdy gubimy sie w terenie."



"Dlatego potrzebuję Twej siły, tak jak, wiezowiec
potrzebuje windy, tak jak, prawo powinno karać winnych,
żyjmy, w zgodzie nierobiąc sobie krzywdy."



Grubą kreską odseparować serce od serca.



zbyt dumni, by do siebie wrócić
zbyt zakochani, by zapomnieć.



Goniłam miraże naiwna jak nikt,szukałam go wciąż,lecz książę znikł.



gapiłam się w niego jak kobieta na diecie w kawałek ciastka .. < 3.




Pamiętam te słowa, które zabolały mnie tak strasznie. Co czułam? Nie pytaj. Nieważne.



Chciałabym kiedyś spotkać księcia na białym koniu i powiedzieć mu, że jest frajerem...



boję się, że nigdy nie będę wiedziała jak to jest być z Tobą..




I powiedz mi proszę po co ja się staram? Po to żeby płakać, cierpieć i czuć ten cholerny ucisk w sercu? To niesamowite jak bawisz się moimi uczuciami.



Najgorsze to iść z kimś za rękę nie wiedząc czy on czuje to samo.




dopiero po tym wszystkim pokazałeś swoje prawdziwe oblicze, aż zaczynam żałować że kiedyś byliśmy razem.




na ch*j mi Romeo? nie jestem Julią, jestem sobą. chcę Ciebie




i potrafię 20 razy przeczytać od ciebie tego samego sms, bo daję mi on tyle radości jakbym czytała go po raz pierwszy.



Wciąż ogrzewa nas to samo ciepło




Słyszysz jego mać, ja nie chce Cie znać.



Jak do mnie dzwonisz z numeru prywatnego i nie zdąrzę odebrać , to nie dziw się , że nie oddzwonię ; p




Jak mogłeś odejść podczas gdy zamykałam oczy?




Bo prawdziwe marzenia, to takie, których nigdy nie mówimy głośno.



Każdy zna taką osobę,z którą był w jakimś miejscu i to miejsce bez tej osoby nie jest już takie samo <33





-Gdybym umarła.. przyszedłbyś na pogrzeb?
-Nie.
-Aha, szkoda.
-Kochanie..
-Co?
-Ja bym leżał obok Ciebie.




bolały Cie kiedyś wspomnienia ? ;x





... każdy doskonale nie wie co go czeka .



' ona ma swą historię , on swój cel i to na nic ! . życie i tak już wszystko poustawiało , remontów nie przewiduje .



' I dziś już wiem , że ty to Tylko złudzenie .



' miłość rani , więc zastanów się za nim , wybierzesz go lub ją .



`Nie myśl o tym co było , lecz o tym co będzie .




` Dlatego dziś żyj chwilą , bo chwila to Twoje życie .
Jeśli znów będziesz patrzył na innych , to ominą Cię te chwile , skończy się Twoje życie .



` chyba . to wszystko to jedno wielkie słowo " chyba ! "



, i życie im się wali , bo miłość ich wygasła , to jest obojgu wina , taka to przyczyna . xD



` tralala . buuu . żyj i tyle . xD



` a przez jedno słowo " przepraszam " zawalił im się świat .




' naiwność nie zna granic .




` Jeżeli naprawdę kochasz , poczekaj . Daj sobie czas , daj czas drugiej osobie . Wszystko i tak się ułoży.





Gdybyś zadzwonił do mnie i powiedział, że potrzebujesz mnie tu i teraz, bez chwili wahania bym do ciebie przybiegła. A gdybym to ja była na twoim miejscu i to ja cię potrzebowała? Co byś wtedy zrobił?




Płaczesz, bo uczucia grają z Tobą w ciuciubabkę?
Poczekaj, aż rzeczywistość wrzuci Was do labiryntu.



'A kiedy ona cię kochać przestanie, zobaczysz noc w środku dnia,
czarne niebo zamiast gwiazd, zobaczysz wszystko to samo, co ja.'




Kiedy o mnie zapomnisz to przypomnę się raz, drugi, trzeci, a kiedy ty nadal nie będziesz pamiętał zniknę z twojego życia równie szybko jak się w nim pojawiłam.



Nieszczęśliwa miłość to ta, gdy wiesz, że kochasz lecz tylko to musi Ci wystarczyć.




Bo ja - jak to ja - zawsze muszę coś rozpieprzyć. Nadzieję na miłość, nadzieję na lepsze życie.
 

 

Pozostaje mi tylko zamknąć oczy,
gdy będę już nad przepaścią.



Zostałam sama jak w pustym teatrze.
Nie było przed kim odgrywać ról.



Wybacz sobie każdą słabość, każdy błąd i wszystkie nie pewności.
Wybacz i zacznij od nowa.



To było takie dziwne, być z Tobą tak blisko jak nigdy,
dopiero teraz, gdy już nie możemy być szczęśliwi.



Tyle miałeś czasu, by zatrzymać ją
nie zrobiłeś prawie nic i wypuściłeś z rąk.



Nie zapomnij tylko,
jak wygląda zachód słońca w jej oczach.



(...) a w CV w rubryce "wyjątkowe osiągnięcia" wpiszę:
Przetrwałam to wszystko.
Zwyciężyłam.
Urosłam w siłę.



- Ale dlaczego on? Jest tysiące innych.
- Wiesz, pierwiastków w powietrzu też jest wiele, ale gdyby nie tlen...



Lekcja polskiego. Nauczycielka dała nam jakieś zadanie gdzie trzeba było wymienić cechy charakteru.
- Jacy są ludzie? - zapytała pisząc coś na tablicy.
- Zazdrośni - rzuciłam patrząc w jego stronę.
- Obrażalscy - syknął chamsko się uśmiechając.
- Nieufni - powiedziałam.
- Zdradliwi - dopowiedział.
- Zapatrzeni w siebie - wyszeptałam cicho.
- Uparci - patrzył na mnie aroganckim wzrokiem.
- Kłamliwi. - rzuciłam.
- Mimo iż udają że mają wszystko gdzieś to im zależy - powiedział.
- I kochają tych których nie powinni. - syknęłam spuszczając wzrok.
- Tęsknią udając że tak nie jest - odparł cicho wpatrując się we mnie tymi kurewsko zielonymi tęczówkami
i wstając w ławki wyszedł z klasy.
Po pięciu minutach napisał mi smsa o treści:
"Kocham Cię i zależy mi na Tobie. Czy ty tego nie widzisz?"



Czasami sobie myślę, że wyczerpałam już limit bólu.
A potem życie dopieprza mi jeszcze bardziej.



Za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście, zapewne będę mieć katar, i założę bluzę wybierając się do szkoły.
Idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu, a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni.
Pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie,
że to była właśnie ta nasza pora roku.



Ból sobie pójdzie, tęsknota odejdzie.



Jest jedyną osobą, która widzi moją duszę,
rozbitą, rozdartą, całą w szwach.



Nie wiem dokąd mam iść,
odkąd nie prowadzi mnie Twoja dłoń.



Jeżeli będziesz o coś walczyć wystarczająco wytrwale
- zdobędziesz to.



Jesteś frajerem.
Do tego stwierdzenia trzeba mi było dojrzeć.



Nie trzeba być geniuszem by zorientować się, że ta miłość postanowiła wziąć urlop.
Bezterminowy.



Stwierdziłam z uporem, że gdybym naprawdę chciała; mogłabym.



Czasami "dla naszego dobra" wyrządza wiele złego.



Przyzwyczaiłam się do tego błogiego uczucia słabości, gdy zamykałeś mnie w swych ramionach.
Kochałam czuć się słabą i bezbronną przy tobie.
Dlaczego teraz mówisz mi, że mam być silna i dać sobie radę? Jak to zrobić? Tak sama? Bez ciebie?



Odejdź, póki czuję, że jestem na tyle silna, by za tobą nie pobiec.



Sometimes I wish I can appears offline in real life.
/ czasami chciałbym móc być 'offline' w prawdziwym życiu



Uczę się żyć bez niego.



Chciałam mu udowodnić, że potrafię sobie dać radę bez niego,
a wtedy on postanowił mi pokazać, że jest mu całkiem dobrze beze mnie.
I tak się nawzajem zabijaliśmy tym naszym pozornym szczęściem.



W takie wieczory jak ten nie chcę się oszukiwać, że nie brak mi twych ust.



Przedstawienie dobiegło końca.
Czas pozwolić łzom spłynąć po policzkach.



I abyś zapytana,
czego brakuje Ci do szczęścia odpowiedziała: "Niczego"...



Nie tylko serce mi skradł...



Nie płakałam ani nie topiłam uczuć w alkoholu, po prostu spędziłam cały dzień w łóżku,
śpiąc i rozmawiając ze sobą.



Bardzo możliwe, że jest tym jedynym.
Poczekam i się przekonam.



Tak bardzo się boję, ledwie mogę oddychać.
Jak do tego doszło? Jak ja się w to wpakowałam?
Myślałam, że Ty mnie kochasz, że chcesz się mną opiekować.
A Ty mnie po prostu zraniłeś, teraz masz inną. Opiekuj sie nią.



Powiedziałam, że mam ochotę na piwo, a za dziesięć minut stał w moich drzwiach z czteropakiem,
dużą paczką chipsów i wypożyczonym filmem. Nie kochał?



Listopadowy Paryż.
Idę ulicami w smutny deszczowy dzień, którego nie ratują nawet świąteczne iluminacje.
Kiedy traci się miłość, traci się wszystko.
Unikam spojrzeń innych ludzi, nie chcę patrzeć na całujące się pary, na tych, którzy trzymają się na ręce.
Forteca samotności.



I nie cierpię być wyrzucana za drzwi.
Wolę wychodzić sama.



Przyznaj się, że Ci zależało.
Przez chwilę, ale zależało.



Odszedł, bo Mu w tym nie przeszkodziłam.



Chciałabym obudzić się którejś niedzieli i przytulić się do mężczyzny,
z którym naprawdę jestem, a nie tylko bywam.
Bo miłość chyba nie ma kolejnych wersji? Jak pan myśli?



Pomyślisz pewnie, że zwariowałam...
Ale ja od zawsze odnoszę dziwne wrażenie, że żyję tylko połową siebie. I wiem to na pewno, gdzieś jest takie miejsce na ziemi,
w którym poczuję się wreszcie cała.



Znowu tęsknię za Tobą
i znowu na to pozwalasz...



Każdy czasem siedząc w za dużym swetrze z kieliszkiem wina na parapecie i beznadziejnym filmem w telewizji
zadaje sobie pytanie: "gdzie sie podziało moje życie?"



Tak bardzo za Nim tęskniła, że czuła aż ściskanie w żołądku.



Nie patrzyli na siebie, ale nie musieli.
Byli w dojmujący sposób świadomi swojej obecności.



Marzyciele przyszłość nazywają "lepszym jutrem",
realiści "matematyczną niewiadomą",
a ludzie tacy jak ja "brutalną rzeczywistością".



( ... )
A serce, które do tej pory było wciąż uciszane, zabiło z nadzieją.
Nie potrzebowało słów.



Najtrudniej przemilczeć to, na co brak słów.



Odtwarzała w pamięci swoje rozmowy z nim, uświadamiając sobie, że pragnie ich więcej.



Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką.



Kradł dni, urywał chwile, wysysał minuty.



Chyba mu zależało, ale nie jestem pewna.



Choruję na brak zaufania,
bo to choroba tak?



-Czego się boisz?
-Że mam skłonności do destrukcji... że czuję przymus niszczenia tego, co dobre.



Czas już skończyć z oczekiwaniem na coś,
co może nigdy nie przyjść.



Śmiała się tylko twarzą. Powtarzała śmiech po innych.
Było to widać - czasami się spóźniała.



Bądź tylko od czasu do czasu i nie pozwól mi się od ciebie uzależnić.


A może życie to tylko scena, na której musimy odegrać swoje role?
Grać przez całe życie, nigdy nie być sobą.
Jeśli będziemy w tej grze wiarygodni, to nas docenią,
będą bić brawa, pokochają nas. Na cholerę nam szczerość i bycie sobą?



Jak wszyscy ci mówią, że to nie wyjdzie, to nie wmawiaj sobie,
że będzie kolorowo, bo tłum się nigdy nie myli.



Boję się tego dnia, w którym zechcesz wrócić.



Włóż kobiecość, może to ten.



Moje dziecinne zachowanie świadczy, do jakiego poziomu zniżyłam się, by cię mieć.



Zawsze chciałam być lepsza niż jestem, zawsze chciałam mieć piękniejsze oczy choć mówiłeś,
że piękniejszych już nie można mieć.



Spadała, a myślała że się unosi.



Nie liczę godzin i lat, to życie mija nie ja..



Myślała szmata, że jest jedwabiem.



Nienawidzę cię za moment, w którym sprawiłeś,
że w oczach stanęły mi łzy.



Nie płacz. To już zostało opłakane tyle razy.



Kobiety oddziałują na mężczyzn.
Mężczyźni oddziałują na kobiety.
I czasem nazywa się to miłością.



Z tego co mogę zobaczyć widzę tylko Ciebie
i słyszę tylko to co chcę usłyszeć,
nie słyszę siebie.



Nadal wierzysz, że będzie dobrze?



Słowo "szczęście" myli mi się z twoim imieniem.



Nie będę mówić o Nim.
O ideałach się nie dyskutuje.



Tak masz rację, ciężko mi bez ciebie,
ale jestem dużą dziewczynką, a duże dziewczynki radzą sobie same.
Więc śpieeedalaj.



Nie chcę Ciebie kochać, jeśli Ty mnie nie kochasz.



Czuję że sięgam dna,
emocjonalnego dna...



I zawieszę na ścianach wszystkie nasze zdjęcia,
żeby żadna chwila nie uleciała z mojej pamięci.



A może to już czas,
aby w końcu zignorować opinie innych i zacząć żyć po swojemu?



- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli. Boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem, tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. Także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. Boję się życia... Ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz tego, co chcę ci powiedzieć, że kocham cię odkąd cię poznałam, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się... pająków - odpowiedziałam.



Nie odkładaj mnie na potem, bo potem mnie już nie będzie.



Kiedy myślisz, żeby się poddać pomyśl też o tym,
co nie pozwoliło zrobić tego wcześniej.



Ludzie są dziwni.
Powiecie im, że istnieje 847394881 gwiazd we wszechświecie - uwierzą wam na słowo.
Ustawicie na ławce w parku tabliczkę z napisem "świeżo malowane",
a każdy sprawdzi to własnym palcem.



Od czasu do czasu powinniśmy dostać w mordę.
Tak profilaktycznie, aby nie narzekać kiedy jest w miarę dobrze.



Nie wybieraj tego, który jest piękny.
Wybierz tego, dzięki któremu świat staje się piękniejszy.



Aż strach pomyśleć jak wyglądałby świat,
gdyby każdy człowiek otwarcie mówił drugiemu, co tak naprawdę o nim sądzi.



Wierzę w ufo, bo w ludzi nie warto.



Ta fascynacja, gdy wpatrujemy się godzinami w coś,
obok czego inni przechodzą obojętnie.



Zrobiłbym, kurwa, największą kanapkę na świecie, gdybyś mnie poprosiła.
Kopałbym staruszki w cycki, wypełniłbym rzeki Tymbarkiem.



Myślałam, że po tym wszystkim będę cierpiała, a nie czuję nic.



Nie możesz mi mówić co mam czuć.
 

 
Mogłam powtarzać, że mi nie zależy, 
ale po co, skoro na jedno jego słowo w ogień bym skoczyła.
 

 
"Patrzysz w okno, pijesz wódkę, przegryzasz ją petem,
trunek ratuje ci skórę, wlewasz kolejną setę."
 

 

- Tęsknie za nim wiesz?
- A dokładniej za czym? Za kłamstwami które były na porządku dziennym, za człowiekiem który nie miał do ciebie szacunku, za kimś kto po tylu latach okazał się być zupełnie obcym, za nocnymi telefonami w których słuchałaś o nowo zapoznanej kobiecie i jego fascynacją, za jego problemami typu 'laska mnie nie chce” za tym, że nie miałaś w nim żadnego wsparcia bo dostarczał dzień w dzień stertę problemów, z którymi musiałaś się zmagać. Za tym tęsknisz?